Reprezentacja Polski znakomicie zaprezentowała się podczas mistrzostw Europy. Biało-czerwoni po raz drugi z rzędu wywalczyli złoty medal na Starym Kontynencie. Dziś w wielkim finale nasi siatkarze pokonali Francję, brązowy medal zdobyli Finowie, którzy w decydującym starciu pokonali Słowenię 3:0. Gratulujemy!
Tegoroczne mistrzostwa Europy rozgrywane były w czterech krajach: Bułgarii, Włoszech, Finlandii i Rumunii. Biało-czerwoni rozpoczęli rywalizację w Sofii, gdzie wraz z 5 innymi drużynami trafili do grupy B. W trakcie turnieju reprezentacja Polski zagrała łącznie 9 spotkań – i wygrała aż 8 z nich, w tym dzisiejszy mecz o złoto z siatkarzami Francji. Tym samym nasi siatkarze zdobyli złoty medal mistrzostw Europy po raz drugi z rzędu. Warto odnotować także, że był to 10 medal naszej kadry w 10 turnieju pod wodzą trenera Nikoli Grbica. Trudno wymarzyć sobie lepszy bilans. Ale po kolei…
…W fazie grupowej Polska zaczęła od teoretycznie łatwiejszych spotkań. Turniejowy harmonogram ułożył się tak, że najtrudniejsi rywale czekali w dwóch ostatnich spotkaniach grupowych. Swój pierwszy mecz biało-czerwoni zagrali z Portugalią w dniu 10 września. Podopieczni Nikoli Grbica pewnie wygrali 3:0 – do 12, 18 i 20. W dwóch kolejnych spotkaniach nasi siatkarze także nie stracili seta – pokonali Izrael i Macedonię Północną. Pierwszym poważniejszym sprawdzianem formy miało być starcie z Ukrainą, która w składzie miała między innymi Plotnickiego i Semeniuka. Nasi siatkarze nie dali swoim sąsiadom najmniejszych szans – wygrali pewnie – do 20, 13 i 22. Ponieważ Ukraińcy pokonali wcześniej naszego kolejnego rywala – Bułgarię – już wtedy byliśmy pewni pierwszego miejsca w grupie. Co nie oznaczało oczywiście, że mieliśmy odpuścić mecz z gospodarzami. Pełna hala w Sofii, fantastyczna atmosfera i walka o każdą piłkę. Mecz Polski z Bułgarią spokojnie można wykorzystywać jako wizytówkę mistrzostw Europy przy promocji kolejnych imprez. Po spektakularnym boju górą byli Bułgarzy, którzy zwyciężyli 20:18 w tie-breaku. Z grupy B awans wywalczyły 4 drużyny – pierwsza była Polska, druga Ukraina, a trzecia Bułgaria. Ostatnie premiowane awansem miejsce wywalczyli Portugalczycy.
Mistrzostwa Europy wkroczyły w fazę play-off. Mecze 1/8 finału przyniosły jedną niespodziankę – Rumunia pokonała Ukrainę 3:0 i siatkarze znakomitego trenera Raula Lozano musieli pakować się do domu. W tym miejscu serdecznie chcielibyśmy pozdrowić argentyńskiego szkoleniowca, który rozpoczął erę medalową dla reprezentacji Polski. W pozostałych spotkaniach – Włosi 3:0 pokonali Danię, Francuzi w 3 setach odprawili Portugalię, a Słoweńcy – Serbię. Nieco dłużej trwał mecz Belgii z Czechami – Ci pierwsi zwyciężyli 3:1. Najbardziej wyrównanym starciem była rywalizacja Finów z Grekami. Skandynawowie byli o dwie piłki lepsi – wygrali 15:13 w tie-breaku. Polacy rozgromili Łotwę bez straty seta – 25:17, 25:16, 25:16. Gdy kibice naszej kadry czekali na wielki rewanż z Bułgarią, okazało się, że gospodarzy wyeliminowali Niemcy. Nasi sąsiedzi odwrócili losy tego spotkania – mimo, że przegrywali 2:0, doprowadzili do piątej partii, którą wygrali do 12.
W ćwierćfinałach miało być bez niespodzianek i… długo tak właśnie było. Polska pewnie pokonała Niemców (25:23, 25:17, 25:17), Francja – Rumunię (3:0), a Słowenia – Belgię (3:1). W tym momencie turnieju doszło do największej sensacji mistrzostw Europy. Współgospodarze imprezy Włosi ulegli Finlandii 3:2 i nie awansowali do strefy medalowej. W półfinałach Polska pokonała Słowenię 3:0, a Francja ograła Skandynawów 3:1. Tym samym poznaliśmy uczestników meczów o medale. Prawo gry o brązowy medal uzyskali Słoweńcy i Finowie, a o złoto Polacy i Francuzi. W małym finale faworytami byli Słoweńcy, ale rewelacja turnieju – Finlandia – zdominowała to spotkanie wygrywając 3:0. Brąz dla Skandynawów to olbrzymi sukces tego zespołu i pierwsze medal w historii.
Mecz finałowy Polska rozpoczęła w składzie: Marcin Komenda, Bartłomiej Bołądź, Wilfredo Leon, Tomasz Fornal, Szymon Jakubiszak, Bartłomiej Lemański i Jakub Popiwczak. Trener rywali Andrea Giani – z którym zobaczymy się podczas XXI Agrobex Memoriału Arkadiusza Gołasia – przygotował na mecz o złoto następujące zestawienie: Antoine Brizzard, Théo Faure, Mathis Henno, Trévor Clevenot, François Huetz, Simon Magnin i Benjamin Diez.
Od pierwszych piłek widać było, że walka o złoto będzie niezwykle zacięta i trzeba będzie zachować maksymalną koncentrację w drodze po zwycięstwo. Pierwszy set rozstrzygnął się na przewagi. Początkowo sędziowie przyznali tą partię naszym rywalom, ale sztab szkoleniowy reprezentacji Polski poprosił o challenge. Po sprawdzeniu okazało się, że Francuzi dotknęli siatki i punkt trafił na nasze konto. Ostatecznie górą w tej odsłonie meczu byli biało-czerwoni, którzy wygrali 31:29. W kolejnym secie dominowali Polacy, którzy pokonali trójkolorowych 25:19. Ci najlepiej zaprezentowali się w trzeciej partii, w której oddali nam 20 punktów. Po krótkiej przerwie zawodnicy wrócili na boisko – jak się później okazało – po raz ostatni. Nasi zawodnicy spisali się koncertowo i pokonali przeciwników 25:16. Tym samym zapewnili sobie drugi złoty medal mistrzostw Europy z rzędu.
Reprezentacja Polski na turniej finałowy pojechała w składzie: Marcin Komenda, Bartłomiej Bołądź, Wilfredo Leon, Tomasz Fornal, Szymon Jakubiszak, Bartłomiej Lemański, Jakub Popiwczak, Artur Szalpuk, Jan Firlej, Maksymilian Granieczny, Jakub Majchrzak, Jakub Nowak, Kewin Sasak, Kamil Semeniuk i Aleksander Śliwka. Dwóch złotych medalistów mistrzostw Europy znajduje się w składach uczestników XXI Agrobex Memoriału Arkadiusza Gołasia. Są to Szymon Jakubiszak z ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i Artur Szalpuk z Asseco Resovii Rzeszów. Impreza odbędzie się w dniach 9-11 października w Zalasewie pod Swarzędzem. Z przyjemnością powitamy na niej złotych medalistów mistrzostw Europy. Gratulujemy!
fot. Mariusz Śmietański

